Najnowsze wpisy

Najnowsze komentarze

Archiwa

Kategorie

Meta


« | Strona główna | »

Historia budynku SP Miszkowice

Dodał admin | Sierpień 12, 2014

„ Od jarkowickiego „Rettungshaus” do miszkowickiego „Domu Bożej Wierności” (Haus Gottestreue)”

Historia powstania

Budynek Rettungshaus wraz z gospodarczą częścią na dawnej pocztówce z Michelsdorf, www.landeshut.de

Budynek Rettungshaus wraz z gospodarczą częścią na dawnej pocztówce z Michelsdorf, www.landeshut.de

Teolog Johann Hinrich Wichern był założycielem tzw. Domów Ratunkowych (Rettunghäuser) w Niemczech. Dostrzegł on złożone socjalne ubóstwo ludności w połowie XIX wieku, szczególnie pośród dzieci z ulicy w jego rodzinnym mieście Hamburgu. Dla tych biednych istot stworzył on „Rettunghaus”. Pierwszą instytucją tego rodzaju był otwarty w 1833 „Rauhe Haus” na hamburskich przedmieściach – Horn. Jego idea znalazła szybko naśladowców.
W tamtych czasach na całym Śląsku ubóstwo socjalne dotyczyło coraz większej liczby ludności. Szczególnie dotkniętymi biedą byli tkacze.

Wielki pisarz śląski Gerhart Hauptmann, którego ojciec również wywodził się z tkackiej rodzinny, dobitnie przedstawił te złe warunki bytu w swoim dramacie „Tkacze”. W górskich wioskach, gdzie uprawa ziemi była często nieopłacalna, bieda szczególnie doskwierała. Tkacze ręczni wraz z żonami i dziećmi spędzali przy krosnach 16 godzin dziennie, chcieli za wszelką cenę uniknąć głodu. Skazani na klęskę stawali naprzeciw losowi. Wielu z tych ubogich ludzi oddawało się żebractwu.
Tak jak przed 20 laty w Hamburgu, tak i tutaj na Śląsku Pastor dostrzegł nędzę ludzi i podjął działania. Ten od 1854 roku czyniący posługę w Miszkowicach Pastor Gustav Trogisch opiekował się tymi ubogimi, zrozpaczonymi ludźmi i czynił starania o założenie „Rettungshaus”. W sąsiedniej wiosce – Jarkowicach (Hermsdorf) znalazł odpowiedni obiekt, który popadł prawie w całkowitą ruinę. Rozchodziło się o „wysoki dwór księcia” (oberen Fürstenhof) stary pałac. Nad portalem widniał herb Schaffgotschów z liczbą 1541 i następującą inskrypcją: „Gott, du ewiges Wort, hilft dem Leibe hier, der Seele dort.”(Boże, Tyś wiecznym słowem, pomóż ciału tutaj i duszy tam.) Do XVIII w. budynek należał do czeskiego księcia Czernina, potem przeszedł on w posiadanie miasta Kowar. Latem 1856 roku Pastor Trogisch wynajął stary pałac. Aby uczynić go możliwym do zamieszkania, musiał być zdanym jedynie na darczyńców, a tych nie brakowało. Zarówno władca miasta Wernigerode hrabia Stolberg, jak i powiat oraz Centralny Związek Pomocy (Central-Hilfe-Verein) wspomagały go. Ale również on sam (Pastor) poświęcił wiele czasu, sił i pieniędzy w tą misję. Pierwsze 20 osób mogło się więc już wprowadzić. Stopniowo „Rettungshaus” przynosił zaszczyty swojemu imieniu, a i liczba sceptyków obniżyła się. Okoliczne gminy były zadowolone i słały pisma z podziękowaniami, ponieważ żebractwo występowało już w nieznacznym stopniu. Liczba mieszkańców budynku wzrosła w ciągu lat do 40-50 osób.

Nowa siedziba w Miszkowicach

Jednak jeszcze jedna sprawa przygnębiała Pastora Throgisch – ubóstwo wielu dzieci. Dlatego stworzył on dodatkowy Rettungshaus dla dzieci (Kinderrettungshaus). W nim dzieci miały już nigdy ponownie nie zaznać nędzy. Troszczył się o ich utrzymanie i wychowanie. Z racji tego, że liczba potrzebujących dzieci stale rosła, trzeba było rozejrzeć się za nowym domem. Odpowiedni obiekt znalazł w swojej parafii Miszkowice. W 1864 pozyskał za sprawą darów i testamentu gospodarstwo rolne o powierzchni 100 morgów za kwotę 9 500 Talarów. Z polecenia hrabiego Stolberg zu Wernigerode, Pan Martius aus Braunschweig zapisał w testamencie 1 616 talarów. Naturalnie suma środków nie starczyłaby na zakup i przebudowę. Dopiero w 1879 Pastor Trogisch był w stanie spłacić długi.

W nowym domu, który składał się z budynku mieszkalnego, budynków gospodarczych, stajni, ziemi uprawnej i lasów, było wystarczająco dużo miejsca. Podobnie jak w Jarkowicach, tak i w Miszkowicach uprawiano ziemię. Z racji tego, że starsze dzieci mogły już pomagać w polu, zaopatrzenie w żywność było naturalnie łatwiejsze i opłacalne. Dla dzieci spoza okolicy opiekunowie musieli wpłacać zasiłek. Pastor Trogisch żył dla swoich wychowanków, oszczędzał i poświęcał się. Zastępowali mu w pewnym stopniu rodzinę, ponieważ Pastor był niezamężny. Gdy pomimo oszczędności środki finansowe nie wystarczały, otrzymywał wsparcie od ludności, duchowieństwa i prywatnych osób. Również wdowa po pruskim królu Elisabeth i cesarzowa Augusta wspierały tą instytucję.

Miszkowice stały się ojczyzną dla Pastora Trogisch. Gdy w 1875 roku otrzymał propozycję bycia wędrownym kaznodzieją na wewnętrznej misji, odmówił. Również zaproponowana w 1875 roku współpraca nad tworzeniem „Powszechnej ewangelicko-luterańskiej gazety kościelnej” (Allgemaine evangelisch-lutherischen Kirchenzeitung) spotkała się z jego odmową. Pozostał wierny Miszkowicom i powierzonym sobie dzieciom w Rettungshaus aż do momentu przejścia na emeryturę w 1882. Z powodów zdrowotnych musiał przejść na emeryturę. Jesień swojego życia spędził w Kamiennej Górze. Tutaj też zmarł 29 Maja 1888 r. Został pochowany w Miszkowicach.

Dalsze losy Rettungshaus w Miszkowicach

Również po śmierci Pastora jego dzieło było kontynuowane. Ówczesny Pastor był również dyrektorem Rettungshaus. W 1917 r. Pastor Friedrich Forell przejął wakujące stanowisko Pastora. Był on zięciem kamiennogórskiego Pastora, a później superintendenta Georg’a Kretschmar’a. W Październiku 1921 wielki pożar zniszczył budynek gospodarczy Rettungshaus. Planowana przez Pastora Forell’a odbudowa zbiegła się z czasami wielkiej inflacji. Niezwykły przypadek sprawił, że poznał diakonisę Eva von Tiele-Winckler.
Siostra poświęciła swoje życie dla pracy społecznej w służbie Chrystusa. Swoje zadania nie wybrała sama, osoby były przydzielane według zdolności, tam gdzie były potrzebne.

Ważnym polem działania dla siostry Ewy były sieroty. W wielu miastach i wioskach założyła tzw. Kinderheimat (Dziecięca ostoja). Tutaj opuszczone z obszaru gminy dzieci znajdywały, namiastkę rodziny i domowego ciepła. Finansowe i materialne podwaliny tego wspólnego dzieła zbudowały sp. z o.o. „Heimat für Heimatlose” , darowizny działek i budynków jak i darowizn w płodach rolnych i pieniężnych z kręgów przyjaciół.
W 1921 roku siostra Eva pilnie poszukiwała przytułku dla dzieci z Ostoi dla dzieci w Neugrabia w powiecie Thorn w Prusach Zachodnich. Ten dom z powodów politycznych musiał zostać zwolniony, ponieważ po wejściu w życie Traktatu Wersalskiego w styczniu 1920 r. powiat Thorn został przyłączony do nowo powstałego państwa Polskiego. Zrządzeniem losu natrafiła na dawny „Rettungshaus” w Miszkowicach.

Konferencja wspólnoty we Wrocławiu w roku 1921 spotkała się z siostrą Christa, której serce było zakłopotane i pełne niepewności odnośnie dzieci, co z nimi się stanie, jeśli nie zostaną przeniesione do innych przytułków. Tego samego dnia otrzymała list. Był on od duchownego z miszkowickiej parafii, który był jednocześnie reprezentantem Rettungshaus w Miszkowicach. Rozmaite wewnętrzne i zewnętrzne powody skłoniły komitet, do udzielenia 10 letniego okresu wynajmu domu w Miszkowicach.
Tak też prawie 20 dzieci wprowadziło się do dawnego Rettungshaus w Miszkowicach, który został nazwany „Dom wierności Bogu” (Gottestreue). Dom został udostępniony na 10 lat.
Siostra przełożona domu „wierności Bogu” została Elfriede Langer, która w wieku 8 lat została sama sierotą. Pod jej pieczą sieroty w spokojnych Miszkowicach otoczonych wzniesieniami Karkonoszy mogły prowadzić spokojne i bezpieczne życie. Dzieło, które zapoczątkował pastor Trogisch, zostało w cudowny sposób dalej kontynuowane.

Hella Moritz

Przekład z niemieckiego Kacper Rykis

Kategoria: Historia Miszkowic | 1 Komentarz »

1 odpowiedz to “Historia budynku SP Miszkowice”

  1. Heimat für Heimatlose czyli Domy dla Bezdomnych | Muzeum Domek Matki Ewy Says:
    Styczeń 18th, 2016 at 12:40

    […] Pierwszy taki dom mieścił się w Podgórze. Pisaliśmy o nim tu. Domy powstawały na terenie ówczesnych Niemiec. Historia niektórych z nich wciąż pozostaje dla nas zagadką. Do kilku domów dotarliśmy dzięki trudnej, archiwalnej pracy oraz dzięki współpracy kilku pasjonatów. Jednak najczęściej zdarza się, że pomimo usilnych prób, odchodzimy z kwitkiem nie znalazłszy niczego. Każde odkrycie niesamowicie mobilizuje nas do dalszych poszukiwań. Jednak, gdy nie dzieje się nic spektakularnego i na chwilę odpuszczamy… wtedy spada na nas, jak grom z jasnego nieba! Przegrzebujemy archiwa szukając czegoś zupełnie innego i bach! Następny Dom dla Bezdomnych! Jest na wyciągnięcie ręki… w Miszkowicach (dawniej Michelsdorf).  Historia domu została szczegółowo opisana na stronie Miszkowic. Zajrzyjcie. […]

Komentarze